piątek, 11 maja 2012

Beata, co Kubusia Puchatka w koszyku wozi

Dziś przedstawiam kolejną dzielną rowerzystkę, która nie ma lęku przed koszmarem na ulicach. Beata, na rowerze wracała właśnie z Festiwalu Nauki, stąd piękne serduszko na jej ramieniu. A w koszyku Beaty jeździ Kubuś Puchatek.



Z kierowcami tkwiącymi uparcie w korkach i znającymi tysiące innych powodów, skąd te korki się biorą, kojarzą mi się dwa cytaty autorstwa pasażera Beaty.

Najbardziej się boję stanąć twarzą w twarz z tym, czego najbardziej się boję..

oraz

Myślenie boli, ale można się przyzwyczaić.


Na koniec ogłoszenie nieparafialne. Jeśli nie macie jeszcze planu na niedzielę, Rowerzystka Miejska zaprasza wszystkie inne Rowerzystki Miejskie na wspólny przejazd przez miasto oraz piknik na bulwarach. Zbiórka o godzinie 14:00 pod pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym w Krakowie. Akcja jest częścią międzynarodowej imprezy CycloFamme (płeć brzydsza również mile widziana).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz