czwartek, 26 kwietnia 2012

Uwaga! Rowerem na perony 2 i 5 tylko po schodach

Zbliża się długi weekend, idealna okazja do wypadu za miasto. Planując wycieczkę możecie chcieć skorzystać z pociągu, żeby wydostać się z miasta lub do niego wrócić. Nie ma przecież nic specjalnie przyjemnego w przebijaniu się przez przedmieścia. Jeśli  na swojej trasie zamierzacie skorzystać z Dworca Głównego w Krakowie musicie liczyć się z utrudnieniami, przed którymi chciałem przestrzec.
Ulice Pawia i Wita Stwosza połączone są tunelem przez który prowadzi droga dla rowerów. Z tunelu można bezpośrednio wjechać na perony. Zjazdy służą też osobom niepełnosprawnym. Jeśli wiemy skąd odjeżdża nasz pociąg, jest to spore ułatwienie.
Dziś próbując wydostać się tym skrótem z peronu spotkała mnie niemiła niespodzianka. Przeszedłem z rowerem cały peron (jechać nie wolno - SOKiści bacznie pilnują), a na końcu okazało się, że do tunelu jednak nie zjadę. Przywitała mnie taka oto barykada budowlana.


Nigdzie wcześniej nie spotkałem, żadnych znaków informujących o utrudnieniach (wracając miałem dużo czasu, żeby się dokładnie przyjrzeć). Jest za to bardzo dużo tabliczek informujących osoby na wózkach, gdzie mają się kierować.


Pojechałem dookoła, żeby przekonać się, że oprócz peronu piątego niedostępny jest też peron numer 2.


Choć znaki informują tylko o wyłączeniu peronu 2...

Planując wizytę na dworcu z rowerem liczcie się z utrudnieniami i brakiem informacji ze strony PKP. Nie wiadomo jak długo potrwają prace w tunelu, ale póki co lepiej wybrać się schodami, niż maszerować kilkaset metrów peronem w tę i z powrotem.

I małe post scriptum.

Przejazd na drodze dla rowerów prowadzącej do wspomnianego tunelu już dawno się zatarł, ale kiedyś tam był. Stoi nawet znak informujący o rowerzystach.
Na tym skrzyżowaniu zdarza mi się trafiać na kierowców, którzy są bardzo zaskoczeni rowerzystą jadącym w poprzek jezdni. Trafiają się nawet tacy, lubiący pochwalić się przez okno ignorancją na temat przepisów ruchu drogowego...


Aktualizacja, 29 kwietnia 2012: Wjazd na peron 5 już otwarty. Roboty trwają jeszcze tylko na peronie 2.

2 komentarze:

  1. Spokojnie - taki stan z wyjazdami na perony trwa od dawna i nie ma co podnosić alarmu. Używam transportu kombinowanego (rower+pkp) regularnie od pół roku i parę razu zdarzyło mi sie że faktycznie rano wjazd z tunelu np. na peron 1 był otwarty, a po południu była podobna barykada - po prostu trwaja tam na bieżąco prace remontowe i trzeba sie tym pogodzić. Zazwyczaj znikają po dniu czy dwóch. Do nieaktualnych oznaczeń już się przyzwyczaiłem, ale znam realia peronowe z autopsji, a dla kogoś kto rzadko z tego korzysta faktycznie mogą być mylące.
    Czasem można przejść przez te wiszące folie (żeby przekonać sie że w tunelu tak naprawdę nie trwaja żadne prace), a czasem barykada jest solidniejsza i wtedy robię odwrót i posługuje sie winda wywożącą mnie na górny parking (skąd można opuścić dworzec, albo zjechać na inny peron podobna windą). Ale zostają schody. Moja rada – tak czy owak warto przyjechać przysłowiowe 5 minut wcześniej, żeby w razie podobnej sytuacji móc zmienić peron. A co do SOKistów - zazwyczaj cześć peronu od ostatnich schodów dla pieszych do zjazdu do tunelu (czyli tam gdzie już nie ma żadnego ruchu pieszych i jest szeroko) pokonuję na rowerze i jeszcze nikt się o to nie przypierzył…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie ma co podnosić alarm, ale ostrzec i poinformować można, zwłaszcza, że podczas długiego weekendu na rowerowo-pociągową wycieczkę może się wybrać więcej takich osób, które na rzadko korzystają z PKP.

      Usuń