niedziela, 18 marca 2012

2:00:05

Cyframi w tytule autor tego bloga chciał się pochwalić wynikiem pierwszego w swoim życiu półmaratonu. Jak przystało na piewcę wolnej jazdy rowerem, również biegnąc nie spieszyłem się zbytnio. Wynik nie powala, ale pogoda taka piękna, przy trasie tylu eleganckich rowerzystów, kto by tam gonił do mety na złamanie karku w takich warunkach ;)
Od strony rowerowo-fotograficznej trasę IX Krakowskiego Półmaratonu Marzanny zabezpieczała Ewelina, która jest autorką wszystkich dzisiejszych zdjęć (oprócz tego pierwszego zrobionego jeszcze przed startem). Jak widać rowerzyści licznie dopingowali biegaczy na całej trasie, nikt też chyba nie narzekał z powodu blokady popularnych dróg dla rowerów. Widać, że na wielu odcinkach cykliści zgodnie dzielili przestrzeń z maratończykami.

Ta pani na pewno z nikim się dziś nie ściga. Typowy przykład wolnej, dostojnej jazdy.

Jestem pod wrażeniem. Maraton z przyczepką biegowo-rowerową z dziećmi na pokładzie. Jeśli dobrze odczytuję numer startowy, ta ekipa uplasowała się w klasyfikacji końcowej na 28 pozycji z wynikiem 1:23:17. 







Ewelinie bardzo dziękuję za wsparcie i dzisiejsze zdjęcia, które jeszcze się pojawią w kolejnych wpisach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz