poniedziałek, 12 grudnia 2011

Rowery towarowe w Krakowie

Ludzie, którzy nie wyobrażają sobie życia w mieście bez samochodu, często jako jeden z argumentów za obowiązkiem posiadania czterech kółek podają problem z transportem zakupów. Podczas takich dyskusji odpowiadam, że rower, wbrew pozorom, pozawala na łatwy transport nawet dużych ładunków. Przypominam, że na bagażnik i ster można założyć kosze i sakwy. Osobiście stosuję w tym celu sakwy podróżne, świetnie się sprawdzają. Jeśli jednak dla kogoś kosze i sakwy to za mało, przypominam, że istnieją rowery towarowe. Jak duże możliwości transportowe dają rowery cargo, można przekonać się czytając artykuł: Are Cargo Bikes Going Mainstream? Na mnie największe wrażenie robi zdjęcie rowerowej przyczepy kempingowej. 
Moda na cargo dotarła też do Krakowa. Jak do tej pory udało mi się zaobserwować cztery rowery towarowe na ulicach. 
Za udostępnienie pierwszego zdjęcia i inspirację do przygotowania tego zestawienia dziękuję Anuszce.








3 komentarze:

  1. O, pierwszy bakfiets w Krakowie? :) Tylko tego pana jeszcze nie miałem okazji poznać. Bardzo mi się podoba perspektywa popularyzacji rowerów towarowych nad Wisłą. Sam bym sobie taki sprawił, ale jak do tej pory, w razie konieczności przewiezienia czegoś większego (kanapa, łóżko, regał), zawsze mogłem skorzystać z auta. Na zakupym, oczywiście nieprzemakalne sakwy - i nie ma problemu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwaga! Najnowsze doniesienia z kraju: daliśmy się zwieść złośliwej propagandzie! Rowery dostawcze jednak nie istnieją: http://tnij.org/same_klamstwa

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się ten zapałczany bakfiets, ciekaw jestem jego pochodzenia. Jest zadziwiająco - wręcz bliźniaczo - podobny do naszej Velo Taryfy: http://www.facebook.com/pages/Velo-Taryfa/116586438456716?sk=photos_stream

    OdpowiedzUsuń