czwartek, 29 grudnia 2011

Rower cargo dla dzieci

Spacerując na błoniach dostrzegliśmy dziś kolejny rower towarowy. Tym razem był zaadoptowany do przewozu dziecka. Chętnie przyjrzelibyśmy się bliżej Panu z dzieckiem i ich sprzętowi, niestety udało się ich tylko uchwycić z daleka, odjeżdżających między drzewami.
Zauważyliśmy jednak, że skręcili z drogi przy Błoniach do Parku Jordana, więc udaliśmy się ich tropem. Okazało się, że Pan i jego trzyletnie dziecko są z Niemiec, a dziś wybrali się na przejażdżkę by pobawić się razem w parku samolotem.
Nasi dzisiejsi bohaterowie wyposażyli swój sprzęt w ciepłe futerko na zimę. Jak się dowiedzieliśmy, kiedy chłopczyk był mniejszy i jeszcze nie siedział, używali nosidełka, które przypinali pasami w foteliku. Używają roweru marki Bakfiets, przywiezionego z Niemiec. Firma Bakfiets.nl ma w ofercie cztery modele rowerów towarowych oraz wiele akcesoriów, pozwalających rozszerzyć ich możliwości transportowe.

Rower cargo, towarowy bakfiets do przewozu dzieci

5 komentarzy:

  1. "bakfiets", nie "bakfields" (jak zresztą widac na napisie na boku paki roweru). Popraw proszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, rozpędziłem się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a to nie jest przypadkiem Park Jordana?

    OdpowiedzUsuń
  4. jasne, ale przy ulicy reymonta;-) dzięki za czujność, poprawione

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! To oryginał, opracowany przez Maartena van Andela i robiony w firmie Azor tak jak rowery WorkCycles. Z tej fabryki wychodzą pojazdy bardzo dobrej jakości. Niestety dużo jest podróbek chińskiego pochodzenia; nie zalały jeszcze Polski, ale Holendrzy nacinają się na nie dość często. Główne wady to rama nie wytrzymująca obciążeń, bardzo duża podatność na korozję, zawodny tani osprzęt i słabe koła. Pamiętam, jak na Allegro próbowano sprzedawać liche towarówki Fano-Tec, ale nie widziałem ich od ponad roku.
    Jestem łodzianinem, u nas gorzej z towarówkami. Jest vintage bakfiets Gazelle z lat 70tych, cargo robione na wzór Christianii przez firmę AT Instytut oraz cargo o konstrukcji podobnej do riksz osobowych, być może też zrobione przez AT Instytut. Widziałem kilka przyczepek, ale ich nie liczyłem. Z pojazdów bardzo specjalnych są wyroby firmy Boygen, np. nasz krytycznomasowy pojazd nagłośnieniowy czy trójkołowiec reklamowy, który jeździ po DDRach i reprezentacyjnej ul. Piotrkowskiej. Moje zdanie o Boygenie: niezłe pomysły i dostęp do dobrych technologii nie przekłada się na dobrą jakość, bo jak tłumaczyć korbę ciągle luzującą się podczas pierwszego kursu nowego pojazdu? Poza tym w Łodzi jeździ bardzo dużo riksz osobowych, większość z nich robiona przez AT Instytut, ale ich konstrukcja jest dla mnie mało elegancka, a kierowcy rzadko sprawiają dobre wrażenie. Zadbany i stylowo ubrany rikszarz na indonezyjskiej rikszy - to by było to :).

    OdpowiedzUsuń